Oto moja święta trójca

Same graale, białe kruki, ikony komputeryzacji... Stoją w gablotach, cieszą oko i duszę... Z tej trójki ten Voodoo ma dla mnie największą wartość sentymentalną, w końcu zaczynałem samodzielnie działać na PC te 26 lat temu właśnie na tym dokładnie modelu... Pierwszy Geforce na DDR i to w najwyższym modelu (ówczesny highend wyglądał dość przeciętnie) też w niczym tutaj nie odbiega i na koniec dwuprocesorowy potwór, który nie chciał działać na XP

Ale dziś absolutny unikat...